Kolczasty Szpilka rozbroił emocje w niepołomickiej bibliotece

Kolczasty Szpilka rozbroił emocje w niepołomickiej bibliotece

W niepołomickiej bibliotece dwa majowe spotkania zamieniły się w małą wyprawę po emocjach. 19 i 21 maja dzieci z Alternatywnej Szkoły Podstawowej Naturalny Wzrost spotkały Szpilkę - bohatera książki I. Guarducci, który z pozoru wyglądał groźnie, a w praktyce uruchomił bardzo ważną rozmowę o tym, co człowiek nosi pod własnymi kolcami. 📚🦔

  • Szpilka w bibliotece szybko rozbroił pierwsze wrażenie
  • Z kolców zrobiła się rozmowa o hejcie, wsparciu i drugiej szansie
  • Kolce zniknęły, a zostały słowa, które naprawdę ważą

Szpilka w bibliotece szybko rozbroił pierwsze wrażenie

Zanim pojawiły się kartki, rozmowy i biblioteczne zadania, dzieci długo patrzyły na samą okładkę. I właśnie od tego zaczęło się najciekawsze - od pytania, czy to, co widzimy na pierwszy rzut oka, naprawdę mówi całą prawdę o drugim człowieku.

W spotkaniach z elementami biblioterapii wzięły udział dzieci od zerówki po klasy piąte, więc temat miał szansę wybrzmieć z kilku stron jednocześnie. 📖 Jedni szybko wyłapywali, że kolczasty bohater może budzić nieufność, inni podchodzili do niego bardziej z ciekawością. Wspólny mianownik był jednak jeden - pierwsze wrażenie potrafi solidnie namieszać, a przypinanie komuś etykietki bywa zwyczajnie krzywdzące.

Rozmowa płynnie zeszła na stereotypy, ocenianie po wyglądzie i na to, jak łatwo człowiek potrafi zamknąć drugą osobę w jednym obrazie. A to już temat dużo większy niż książka dla dzieci.

Z kolców zrobiła się rozmowa o hejcie, wsparciu i drugiej szansie

Historia Szpilki wywołała nie tylko śmiech, ale też sporo trafnych spostrzeżeń. Dzieci zauważyły, że bohater nie musi być zły tylko dlatego, że wygląda ostro i nieprzystępnie. Może po prostu nikt wcześniej nie pokazał mu, jak działa empatia, życzliwość i bliskość. 💬

W tej rozmowie wybrzmiało też coś bardzo ważnego - „kolce” mogą oznaczać nasze lęki, zranienia i trudne zachowania, które czasem są po prostu obroną przed odrzuceniem. Takie spojrzenie naprawdę robi różnicę, bo przenosi uwagę z osądu na zrozumienie.

Na końcu pojawił się też Bernard - królik, który w historii przypomina, że ktoś może dostać od losu nową szansę, jeśli trafi na dobrą relację i odrobinę cierpliwości. I właśnie to dzieci zobaczyły najmocniej - każdy ma w sobie coś trudnego, ale też coś dobrego, własny talent i siłę, z której można skorzystać.

Kolce zniknęły, a zostały słowa, które naprawdę ważą

Finał zajęć był bardzo konkretny i bardzo symboliczny. Na stołach stanął Szpilka bez kolców, a dzieci pomagały mu odzyskać zgubione elementy. Na szarych zapisywały to, co rani i obciąża, a na kolorowych - słowa wsparcia, dobra, nadziei i odwagi.

W ten sposób biblioteczne spotkanie przeszło od książki do życia codziennego. Bo temat hejtu, mocy słów i uważności na innych nie kończy się na jednej historii. Zostaje na dłużej - zwłaszcza wtedy, gdy dzieci same dochodzą do wniosku, że nawet najbardziej „kolczasty” człowiek potrzebuje akceptacji i szansy na zmianę.

na podstawie: Biblioteka Publiczna w Niepołomicach.