[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Odra Opole – Puszcza Niepołomice 1:0. Szymon Mida przesądził w końcówce

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Odra Opole – Puszcza Niepołomice 1:0. <strong>Szymon Mida</strong> przesądził w końcówce

Odra Opole pokonała Puszczę Niepołomice 1:0, a jedyny gol padł dopiero w 87. minucie. Na Itaka Arenie w Opolu długo pachniało bezbramkowym remisem, bo mecz przez większość czasu był zamknięty, ostrożny i pozbawiony większych emocji. Dla gości z Niepołomic to szczególnie bolesny wieczór, bo przez długi czas wszystko układało się na rezultat z gatunku „na styku”.

Przed pierwszym gwizdkiem różnica w tabeli była minimalna, bo dzielił te zespoły tylko punkt – Odra zajmowała 13. miejsce z 37 punktami, a Puszcza była 11. z dorobkiem 38. W piątkowy wieczór na boisku wcale nie wyglądało to jednak jak starcie, w którym obie strony zamierzają od razu rzucić się do ataku.

Pierwsza połowa pod kontrolą, ale bez konkretów

Od początku było widać, że żadna z drużyn nie chce dać rywalowi choćby odrobiny przestrzeni. Piłka częściej krążyła w środku pola niż w okolicach bramek, a tempo gry nie porywało. Puszcza, która wiosną prezentuje się bardzo solidnie i pozostaje jednym z zespołów liczących się w walce o baraże do Ekstraklasy, długo nie potrafiła rozkręcić akcji, która naprawdę mogłaby zaboleć gospodarzy.

Właściwie jedyny wyraźniejszy sygnał ze strony niepołomiczan przyszedł w 31. minucie, gdy Norbert Barczak spróbował szczęścia strzałem. Skończyło się jednak tylko rzutem rożnym. Wcześniej, bo już w 27. minucie, żółtą kartkę obejrzał F. Nascimento i na tym można by właściwie zamknąć opowieść o pierwszej połowie, jeśli chodzi o sytuacje warte zapisania.

Jedna akcja w końcówce i cały wieczór odwrócony

Po przerwie obraz meczu nie zmienił się od razu. Było trochę więcej ruchu, pojawiły się zmiany, a trenerzy próbowali tchnąć w swoje zespoły więcej energii. Z czasem jednak stało się jasne, że to nadal spotkanie, w którym o wszystkim może zadecydować pojedynczy błąd albo jeden lepiej wykończony atak.

I właśnie tak się stało. W 87. minucie Szymon Mida został bohaterem Odry Opole. Najpierw uderzył głową, bramkarz Puszczy zdołał jeszcze odbić piłkę, ale dobitka z bliska była już skuteczna. Gospodarze zyskali przewagę wtedy, gdy wydawało się, że oba zespoły spokojnie zmierzają po punkt.

Dla Puszczy to bardzo przykra porażka, bo po tak zamkniętym meczu strata jednej bramki naprawdę boli podwójnie. Goście z Niepołomic wracają z Opola bez punktów i z poczuciem niedosytu, które w podobnych spotkaniach zostaje na długo. Zwycięstwo Odry ma też swój ciężar w tabeli, bo w tej części sezonu każdy taki wynik potrafi mocno przetasować sytuację w środku stawki.

W Opolu długo nic nie zapowiadało rozstrzygnięcia, ale wystarczyła jedna akcja, by cały wieczór nabrał innego kształtu. I to właśnie dlatego piątkowy mecz zakończył się dla Puszczy tak boleśnie.

Odra OpoleStatystykaPuszcza Niepołomice
1Gole0